sobota, 18 sierpnia 2012

400 zł na jedzenie miesięcznie

Ktoś tu w komentarzach na blogu nie wierzył, że można wydawać "tylko" 400 zł miesięcznie na wyżywienie w trzyosobowej rodzinie.  Specjalnie dla Was postarałem się i przepisałem pozycje z wszystkich paragonów, jakie znalazłem z miesiąca czerwca br.

Poniżej zamieszczam rejestr naszych wydatków z czerwca:

Pobierz plik (wersja MS Excel)

Pragnę jednak zauważyć, że większość jedzenia dla dziecka wpisujemy do innej kategorii (prowadzę oddzielną kolumnę na wszystkie wydatki związane z dzieckiem, w tym też jedzenie dla niego) - chodzi o jedzenie typowo dziecięce (soczki, słoiczki, itp.). Jednak nasze maleństwo coraz częściej zjada to co i my, więc trudno to rozdzielić.

Starałem się zsumować identyczne produkty do pojedynczego wiersza (jeśli były w tej samej cenie jednostkowej). I nie pytajcie mnie jakim sposobem zjedliśmy ponad 4 kg bananów w ciągu tamtego miesiąca :D

10 komentarzy:

  1. Cześć,
    Powiedz mi, nie ma żadnych haczyków typu "bez uwzględnienia restauracji"? Szczerze powiedziawszy, myślałem że taki jadłospis to będzie na zmianę mąka-ryż-ziemniaki i w niedzielę i święta po pół plasterka kiełbasy ;)
    Serdeczne gratulacje i pozdrawiam,
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  2. do analiz do prywatnego użytku polecam kontomierz

    Nie trzeba zbierać paragonów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mało mięsa jadam, u mnie w rodzinie nawet taka ilość zakupiona byłaby nadto na 3 osoby więc to kwestia względna i zależna od punktu widzenia i przyzwyczajeń kulinarnych ;) Np. dużo na liście dodatków do kanapek i to wcale nie najtańszych, ergo ani to nie jest wersja mocno oszczędna ani mocno urozmaicona. Wydaje mi się, że większości typowa lista wielu polskich rodzin.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Rafał
    W restauracjach nie jadamy :)

    @PT Leń
    Dzięki, ale jestem przywiązany do Excela.

    @Fanta
    Powinienem jeszcze zwrócić uwagę, że raz na miesiąc odwiedzamy rodziców, od których dostajemy "wałówę" - trochę warzyw, owoców oraz mrożonek (np. pierogi). Z tego też wychodzi kilka obiadów w miesiącu.

    Chyba będę musiał oddzielić wydatki na dziecko ze względu na jedzenie oraz inne (ubrania, akcesoria), bo teraz faktycznie trudno stwierdzić ile w sumie wydajemy na jedzenie jako rodzina. Z moich wyliczeń wynika że na mleka, kaszki, słoiczki i soczki dla córki w czerwcu wydaliśmy ok. 230 zł.

    @Autorka
    No tak bo ani przesadnie nie oszczędzamy ani specjalnie nie wybrzydzamy. Ale w odróżnieniu od większości rodzin, wiemy co i za ile kupiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt niedziele obiadki + "wałówa" istotna cześć zasilająca lodówkę :). U mnie z wydatkami jedzeniowymi dla dziecka podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. My do wydatków marketowych dorzucamy też chemię typu środki czystości, szampony mydła i wychodzi ok 1200 zł mc (2+2(9 i 3 lat)), ile wy wydajecie na chemię mc?

    Czy mógłbyś w przyszłości dorzucić np tygodniowy jadłospis w senie co i ile jecie z takich zakupów?

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, mogę wiedzieć w jakim mieście robicie zakupy i czy to jest np. Lidl lub Biedronka? Widzę, że masz dużo zapału w tym co robisz. Szacunek, ale będzie jeszcze większy, jeżeli wytrwasz w tak szczegółowym spisie powiedzmy 2 lata. Chłopie, ile Ty czasu na to tracisz :) ? Osobiście korzystam z Kontomierza, nie zbieram paragonów i analiza na takim poziomie jaki daje ta aplikacja jest dla mnie w 100% wystarczająca. A jeśli spojrzałbyś na metafinanse.pl, to tam gość korzysta tylko z 3 kategorii: zachcianki, potrzeby i oszczędności. Także czekam na odpowiedzi na nurtujące mnie pytania:
    1. miejsce zakupów (miasto, typ sklepu/nazwa sieci.
    2. ile czasu Ci to zabiera.

    OdpowiedzUsuń
  9. Te 400zl na jedzenie to norma, kto wydaje więcej jest po prostu grubym wieprzem albo wyrzuca i marnuje jedzenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. hej! niestety plik z exela wygasł. Mógłbyś wrzucić jeszcze raz? ;)

    OdpowiedzUsuń