Przepraszam za długą nieobecność na blogu. Wynika ona z tego, że oddaję się bez reszty innym sprawom, w tym przede wszystkim życiu rodzinnemu i przygotowaniom do nadejścia potomka. W minionym tygodniu nawet kupiliśmy już pampersy.
Niestety nie udało mi się wykonać żadnego z założeń na sierpień, z czego jest mi bardzo wstyd. Nie mam na to żadnego usprawiedliwienia, poza tym co napisałem powyżej. Mam nadzieję, że mimo tego trzymacie za mnie kciuki!
Chciałem dziś wymienić w banku drobne, jakie zebraliśmy z żoną tuż po ślubie (popularny zwyczaj rzucania na parę młodą wychodzącą z kościoła ryżem, monetami o drobnym nominale i cukierkami). Najpierw odwiedziłem bank PEKAO SA. Pani w kasie odradziła wymianę zaskórniaków, bo musiałbym zapłacić prowizję w wysokości 5 złotych. Ostatecznie wpłaciłem te środki na swoje konto w Polbanku. Miła Pani za ladą liczyła je dłuższą chwilę, doliczając się 4,69 zł. Gdybym je wymienił w PEKAO, musiałbym dopłacić jeszcze 31 groszy! Jak to mawiają - dobry żart tynfa wart!
Jestem młodym ojcem. Dzięki dziecku znalazłem w sobie motywację do zarabiania, inwestowania i oszczędzania. Na blogu przedstawiam swoje finanse, porady bankowe i inwestycyjne.
poniedziałek, 19 września 2011
czwartek, 1 września 2011
Najlepsza lokata
Założyłem sobie wczoraj Lokatę z Doradcą w Open Online. Jej największą zaletą jest najwyższe nominalne oprocentowanie spośród wszystkich dostępnych na rynku bankowym lokat.
wtorek, 30 sierpnia 2011
Odradzam konto oszczędnościowe w Banku Millenium
Zastanowiło mnie to, że na Koncie Oszczędnościowym Codziennie Więcej Bank Millenium naliczył mi w ubiegłym miesiącu zaledwie jeden grosz. Standardowo konto to jest oprocentowane na 3,65% rocznie, ale korzystając z zasady optymalizacji odsetek chciałem podnieść realne oprocentowanie do 7,32% rocznie (wpłacając 50,5 zł). Bank zachwala także to, że odsetki są kapitalizowane każdego dnia. Niestety dopisywane do rachunku są dopiero pod koniec miesiąca!
piątek, 19 sierpnia 2011
Recenzja książki "4 godzinny Tydzień Pracy"
Książka ta pochłonęła mnie coraz bardziej i bardziej w miarę czytania kolejnych rozdziałów. Jest swoistą instrukcją do życia. W trakcie jej czytania czułem się jak na spotkaniu z coachem. Narrator zdaje się być obecny, zadawać mi pytania o błędy które popełniam w życiu, podpowiadać i podawać recepty na ich wyzbycie się.
Filozofia życia autora skupia się na tym, aby swoje życie poświęcić podróżowaniu, poznawaniu nowych miejsc, korzystając z tzw. „miniemerytur”, zaangażowaniu się w pracę społeczną na rzecz innych. Ale to dopiero po tym, jak skrócimy czas naszego przebywania w pracy z 8 godzin dziennie do zera, nauczeniu się szanowania własnego czasu, zaprzestania trwonienia go na sprawy bezużyteczne.
piątek, 12 sierpnia 2011
Zbliża się dziecko, rosną wydatki
Coraz bliżej do tych wszystkich radości (płacz, pieluchy i takie tam) związanych z narodzeniem się dziecka. Zaczęliśmy więc z żoną gromadzić niezbędny ekwipunek. Wczoraj byliśmy na zakupach. Kupiliśmy smoczek, butelkę do picia, specjalny szampon dla dziecka, specjalne chusteczki dla dziecka, specjalny krem dla dziecka i kilka innych "specjalnych" rzeczy dla dziecka. Oczywiście wszystko w "specjalnej" cenie.W sumie ponad 160 zł! A to przecież tylko kilka przedmiotów...
piątek, 5 sierpnia 2011
Plan "7 tysięcy w 7 miesięcy" ostatni etap
Od lutego realizuję projekt "7 tysięcy w 7 miesięcy". Chcę zebrać 7 tysięcy złotych w okresie luty-sierpień, z przeznaczeniem na dodatkowe wydatki rodzinne, które mnie czekają w związku z przyjściem na świat mojego dziecka.
Do tej pory udało mi się uskładać niecałe 5 tysięcy złotych. Niestety z powodu nieprzedłużenia umowy o pracę, znacznie trudniej będzie mi dokończyć plan oszczędzania. Obecnie niemal całe dodatkowe dochody muszę wydawać na wydatki bieżące.
Aby wybrnąć z tej sytuacji, staram się możliwie maksymalnie ściąć nasze rodzinne wydatki bieżące (jednak na tyle, aby nie biedować). W lipcu wspólnie z żoną wydaliśmy ok. 2 tys. zł. W sierpniu planuję zmniejszyć nasze wydatki do 1500 zł.
Ponadto, szukam różnych sposób dorobienia choćby kilku złotówek W ubiegłym tygodniu odwiedziliśmy kilka antykwariatów, w których sprzedaliśmy nasze stare podręczniki szkolne (dostaliśmy po 3-6 zł za sztukę, w sumie 48 zł) oraz odwiedziliśmy punkt skupu makulatury (0,30 zł za kg, w sumie ok. 18 zł).
Do tej pory udało mi się uskładać niecałe 5 tysięcy złotych. Niestety z powodu nieprzedłużenia umowy o pracę, znacznie trudniej będzie mi dokończyć plan oszczędzania. Obecnie niemal całe dodatkowe dochody muszę wydawać na wydatki bieżące.
Aby wybrnąć z tej sytuacji, staram się możliwie maksymalnie ściąć nasze rodzinne wydatki bieżące (jednak na tyle, aby nie biedować). W lipcu wspólnie z żoną wydaliśmy ok. 2 tys. zł. W sierpniu planuję zmniejszyć nasze wydatki do 1500 zł.
Ponadto, szukam różnych sposób dorobienia choćby kilku złotówek W ubiegłym tygodniu odwiedziliśmy kilka antykwariatów, w których sprzedaliśmy nasze stare podręczniki szkolne (dostaliśmy po 3-6 zł za sztukę, w sumie 48 zł) oraz odwiedziliśmy punkt skupu makulatury (0,30 zł za kg, w sumie ok. 18 zł).
środa, 3 sierpnia 2011
Lipiec - podsumowanie
Dokonałem już podsumowanie poprzedniego miesiąca. Moja sytuacja ekonomiczno-bytowa nie wygląda rewelacyjnie, a to ze względu na brak stałego źródła dochodu. Z końcem czerwca skończyła mi się umowa o pracę.
Lipiec był miesiącem szczególnym w moich finansach także z innego powodu. Od tego miesiąca wespół z żoną zaczęliśmy prowadzić wspólny budżet. Wygląda to tak, że ja się zajmuję sprawami technicznymi, wklepywaniem danych w arkusz kalkulacyjny, a moja żona zbiera paragony ze wszystkich zakupów.
Pod koniec miesiąca otrzymałem ekwiwalent za niewykorzystany urlop (700 zł), co było największą pozycją w moich zeszłomiesięcznych dochodach. Suma dochodów wyniosła 1864 zł.
Natomiast po stronie wydatków odnotowaliśmy razem 1990 zł. Bilans miesiąca po raz pierwszy od lutego zanotował ujemny wynik -126 zł. Mam nadzieję, że to nie będzie długotrwały trend.
Dla porównania przypomnę salda za poprzednie miesiące tego roku: styczeń -1050 zł, luty -630 zł, marzec +1159 zł, kwiecień +2123 zł, maj +1176 zł., czerwiec +1157 zł.
Lipiec był miesiącem szczególnym w moich finansach także z innego powodu. Od tego miesiąca wespół z żoną zaczęliśmy prowadzić wspólny budżet. Wygląda to tak, że ja się zajmuję sprawami technicznymi, wklepywaniem danych w arkusz kalkulacyjny, a moja żona zbiera paragony ze wszystkich zakupów.
Pod koniec miesiąca otrzymałem ekwiwalent za niewykorzystany urlop (700 zł), co było największą pozycją w moich zeszłomiesięcznych dochodach. Suma dochodów wyniosła 1864 zł.
Natomiast po stronie wydatków odnotowaliśmy razem 1990 zł. Bilans miesiąca po raz pierwszy od lutego zanotował ujemny wynik -126 zł. Mam nadzieję, że to nie będzie długotrwały trend.
Dla porównania przypomnę salda za poprzednie miesiące tego roku: styczeń -1050 zł, luty -630 zł, marzec +1159 zł, kwiecień +2123 zł, maj +1176 zł., czerwiec +1157 zł.
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Plany na sierpień
W poprzednim miesiącu planowałem: kupić własny, rodzinny samochód (zrealizowane), ukończyć pisanie pracy dyplomowej (nadal jestem w trakcie, ale poczyniłem postępy), dołożyć kolejne 1 tys. zł do projektu "7 tysięcy w 7 miesięcy" (w związku z problemami finansowymi w tym miesiącu nie dołożyłem nic), dopilnować aby suma miesięcznych kosztów moich i żony nie przekroczyła 2000 zł (zrealizowane, więcej za kilka dni w poście o podsumowaniu miesiąca), sprzedać kilka domen internetowych (nie zrealizowane, jestem zły na siebie, że nie znalazłem na to czasu).
Moje plany na sierpień to:
Moje plany na sierpień to:
- Dokończyć pisanie pracy dyplomowej oraz ustalić termin obrony.
- Sfinalizować sprzedaż co najmniej dwóch domen.
- Dopiąć projekt "7 tysięcy w 7 miesięcy" (tj. zebrać brakującą kwotę do 7 tysięcy).
- Ograniczyć wydatki domowe do 1,5 tys. zł (wspólne moje i żony).
sobota, 30 lipca 2011
Ostatni dzień konkursu dbNET
Dziś jest przedostatni dzień trwania konkursu dbNET. Każda osoba, która do końca lipca złoży wniosek o konto, otrzyma zestaw głośnomówiący do telefonu (wartości ok. 100 zł) oraz ma szansę wygrać skuter.
Sam skorzystałem z tej okazji i założyłem konto kilka dni temu. Wczoraj udało mi się namówić na założenie konta moją żonę :D dzięki temu mamy podwójne szanse na skuter wartości 10 tysięcy.
Więcej nt. konkursu znajdziecie na stronie www.konkursdbnet.blogspot.com.
Apropos konkursów, możecie polecić coś godnego uwagi ? Ja od kilku dni biorę udział w konkursie BZ WBK "Kasa od Banderasa", który odbywa się na koncie banku na portalu Nk.pl. Codziennie trzy osoby wygrywają do 200 zł, a raz w miesiącu jedna otrzymuje 1000 zł.
Sam skorzystałem z tej okazji i założyłem konto kilka dni temu. Wczoraj udało mi się namówić na założenie konta moją żonę :D dzięki temu mamy podwójne szanse na skuter wartości 10 tysięcy.
Więcej nt. konkursu znajdziecie na stronie www.konkursdbnet.blogspot.com.
Apropos konkursów, możecie polecić coś godnego uwagi ? Ja od kilku dni biorę udział w konkursie BZ WBK "Kasa od Banderasa", który odbywa się na koncie banku na portalu Nk.pl. Codziennie trzy osoby wygrywają do 200 zł, a raz w miesiącu jedna otrzymuje 1000 zł.
czwartek, 28 lipca 2011
Optymalizacja kont oszczędnościowych i lokat
W ostatnich dniach dokonałem optymalizacji środków pieniężnych we wszystkich moich bankach. W Polbanku założyłem 3 konta Mocno Oszczędzające (więcej nie można), w Banku Millenium Konto Oszczędnościowe oraz Konto Więcej Oszczędnościowe. Przelałem też środki na Konto Oszczędnościowe w BZWBK, Konto Oszczędnościowe w dbNET oraz eMax Plus w mBanku. Tym sposobem wykorzystałem wszystkie możliwe konta oszczędnościowe w bankach, z których usług korzystam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



